Wrzesień 2010

Z przyjaciółkami Anią i Ulą spędziłyśmy udany weekend w Zakopanem. Wędrowałyśmy po Gubałówce, Krupówkach, Dolinie Kościeliskiej, jadłyśmy pyszne góralskie przysmaki.


Sierpień 2010

Półwysep Helski, Jastrzębia Góra, Gdańsk, Gdynia, Sopot – to miejsca naszych bałtyckich wakacji. Pogoda dopisała, dzięki czemu poznaliśmy mnóstwo nowych miejsc.

***

Jeden z najlepszych koncertów rockowych, jakie w ostatnich latach oglądałam, odbył się w Końskich. Zagrał „Perfekt”, który przyciągnął do naszego parku tysiące szalejących fanów.

***

Po raz pierwszy zwiedzałam Rumunię, a konkretnie jej część zwaną Transylwanią. Kraj, w którym zwiedzałam urocze miasta z bogata historią i mnóstwem zabytków, takie jak Braszów, Sighisoara, Sibiu, Alba Iulia, oczarował mnie. Znalazłam tam wiele miejsc, o których, tak jak o zamkach chłopskich, wcześniej nie słyszałam.


Lipiec 2010

Urzekły mnie niemieckie miasta i miasteczka, takie jak: Wernigerode, Quedlinburg czy Schierke. Kolorowe kamienice z pruskiego muru, klimatyczne knajpki, zamki i pałace to tylko niektóre z elementów zachęcających mnie do powrotu do Niemiec.

***

Wilanów, Stare Miasto, Łazienki. Te miejsca zwiedzałam w towarzystwie Przemka i mamy. Mama ostatnio wędrowała po stolicy chyba ze 40 lat temu, więc wszystko było dla Niej nowe. A my cieszyliśmy się z Jej odkrywania Warszawy.

***

Po Sielpi i okolicach Janowa na Konecczyźnie podróżowałam z... ekipą filmową telewizyjnego serialu „Ojciec Mateusz”. Jeden z odcinków był nagrywany w Końskich, Sielpi i okolicach.


Czerwiec 2010

Spacer po parku w Żelazowej Woli to prawdziwa przyjemność, szczególnie ze słuchawkami, w których brzmi muzyka Fryderyka Chopina. Po wizycie u Wielkiego Kompozytora wędrowaliśmy szlakami Puszczy Kampinoskiej.

***

Wiele lat wybieraliśmy się na Roztocze. Wreszcie tam dotarliśmy. Jesteśmy pod urokiem Zamościa, a także mniejszych miejscowości: Szczebrzeszyna czy Zwierzyńca.

***

Moja kolejna wizyta u brata Michała i jego żony Moniki w Katalonii, to wspaniałe wycieczki nie tylko do Barcelony, ale także do nowych dla mnie miejsc: miasta artystów – Cadaques, klasztoru Montserrat czy ukrytych w górach wodospadów Sant Miquel.


Maj 2010

Razem z Przemkiem i 300 piechurami wędrowaliśmy koneckimi szlakami V Cross Maratonu „Przez Piekło do Nieba” organizowanego przez konecki oddział PTTK. Jak zwykle imprezie towarzyszyła wspaniała, wręcz rodzinna atmosfera. Na koniec podczas losowania nagród wygrałam maskotkę, a mąż... siekierę.

***

Mam pierwszy złoty medal. Nie jest on ani turystyczny, ani sportowy, ale... strażacki. Poseł Mirosław Pawlak przypiął mi złoty medal „Za zasługi dla pożarnictwa”.


Kwiecień 2010

Weekend w gościnnym Pałacu Galiny na pograniczu Warmii i Mazur pozwolił mi na relaks, a spacery po pięknym parku otaczającym pałac o obserwacja kilkudziesięciu koni z miejscowej stadniny dostarczyły wiele przyjemności.

***

Liczyliśmy ptaki w Bocianiej Wsi Żywkowo przy granicy z Rosją, zwiedzaliśmy warmińskie kościoły, zamki i pałace, które dzięki nowym właścicielom odzyskują dawny blask.


Marzec 2010

Byłam gościem sobotniego programu Radia Kielce "Muzyczne podróże". Opowiadałam o Katalonii, jej muzyce, tańcach, fiestach i kuchni.

***

200 zdjęć kobiet z kilku kontynentów pokazałam w domu kultury w Stąporkowie i Centrum Informacji Turystycznej przy Bibliotece Publicznej w Końskich. Publiczność była wspaniała!

***

Pierwsza dłuższa wędrówka w tym roku, mimo padającego śniegu i białych szlaków, przypomniała nam, jak przyjemne jest spacerowanie po traktach koneckich lasów. A wszystko za sprawą 35. Rajdu Bab koneckiego PTTK.


Luty 2010

Kuba to moja ukochana wyspa. Uwielbiam tamtejszą muzykę, krajobrazy, senne miasteczka i stare kolorowe auta. Przykro, że w kraju, od mojego ostatniego pobytu przed 10 laty, niewiele się zmieniło. Wciąż wszystko na kartki, a sklepy dla mieszkańców świecą pustkami.


Styczeń 2010

Po 10 latach powróciłam do Meksyku. Tym razem z Przemkiem. Zwiedzaliśmy wiele meksykańskich miast z architekturą kolonialną, a także ciekawe pozostałości po dawnych cywilizacjach, na przykład Majów na Jukatanie.


Listopad 2009

Listopad to tradycyjnie Święto Bigosu w Siedlisku Folkloru „Marzanna” w Niedrzwicy Kościelnej. Po raz drugi zasiadałam w jury, tym razem między innymi z aktorem Zbigniewem Buczkowskim, dziennikarzem telewizyjnym Michałem Fajbusiewiczem. Oprócz bigosu były także koncerty zespołów ludowych.


Październik 2009

Z grupą koneckiej młodzieży zwiedzałam Pragę. Byłam tam po raz pierwszy. Miasto ze swą starówką, mostami, piwiarniami, zamkiem zachwyciło mnie. Koniecznie muszę tam pojechać w cieplejszej porze roku.


Wrzesień 2009

Po raz pierwszy odwiedziłam Norwegię. Zwiedzałam Bergen, małe miasteczka i wioski, jeziora, fiordy, lodowiec, skocznie narciarskie. W Lillehammer spotkałam narciarskiego mistrza Martina Schmitta. Deszcz nie pozwolił do końca nacieszyć się Norwegią, dlatego musze tam koniecznie wrócić.


***

Na rajdowym szlaku IX Maratonu Sielpia eXtreme z mężem. Było pochmurno, ale ciepło, wędrowało nam się znakomicie.


Sierpień 2009

Z Anią, moją przyjaciółką, wędrowałyśmy w okolicy Kasiny w Beskidzie Wyspowym, potem odpoczywałyśmy w jednym z gospodarstw agroturystycznych. W drodze do domu zahaczyłyśmy o zamek w Nowym Wiśniczu.


Lipiec 2009

Byłam gościem specjalnym „Wakacyjnych Podróży Kulinarnych Dookoła Świata” poświęconych Tajlandii w hotelu „Pietrak” w Gnieźnie. Opowiadałam nie tylko o doznaniach smakowych, ale przede wszystkim o życiu Tajów, ich zwyczajach, architekturze, religii, krajobrazach, pokazywałam swoje zdjęcia z Tajlandii.

***

Korzystając z pobytu w Gnieźnie wraz z mężem zwiedziliśmy nie tylko pierwsza stolicę Polski, ale także Biskupin, Wenecję, Trzemeszno, Wągrowiec.

***

Po wielu latach wróciliśmy nad polskie morze. Bałtyk był lodowaty, ale pogoda wspaniała. Wędrowaliśmy od Poddąbia do Ustki i do Rowów, przemierzaliśmy szlak Słowińskiego Parku Narodowego. Było cudownie!


Czerwiec 2009

Wymyślona przy krakowskim śniadaniu z mężem i naszymi przyjaciółkami Anią i Ulą wycieczka do Wrocławia okazała się bardzo udana. Zwiedziliśmy pięknie odrestaurowany Rynek i Ogród Botaniczny. Pojechaliśmy też do Sobótki, gdzie zaliczyliśmy ulubioną górę wrocławian, Ślężę.


Maj 2009

Wędrówka po szlakach turystycznych Konecczyzny na PTTK-owieskiej imprezie Cross Maraton „Przez Piekło do Nieba” była bardzo przyjemna, nie tylko ze względu na ładną trasę, ale przede wszystkim za sprawą moich towarzyszy: męża Przemka i syna Filipa.


Kwiecień 2009

W towarzystwie koleżanek i kolegów ze Stowarzyszenia dziennikarzy „Globtroter” podróżowałam po Dolnym Śląsku. Szklarska Poręba, pięknie odrestaurowane pałace, m.in. Pałac Paulinum, Dwór Czarne czy Łomnica wywarły na mnie ogromne wrażenie, podobnie jak wędrówki po Karkonoskim Parku Narodowym czy Muzeum Miniatur w Kowarach.


Marzec 2009

W chilijskiej stolicy Santiago jadłam wyjątkowo smakowitą zupę rybną. W patagońskim parku Torres del Paine, kuląc się od mocnych powiewów wiatru, podziwiałam turkusowe jeziora, fantazyjne szczyty gór i lodowce.


***

Wyspa Wielkanocna (Rapa Nui), oddalona od wybrzeża Chile o 3600 km, przywitała nas pięknym słońcem, pożegnała ulewnym deszczem. Oglądaliśmy tajemnicze posągi moai ustawione w różnych miejscach wyspy.


Luty 2009

Gwarne Buenos Aires pełne parków i ogrodów oraz fascynująca choć niezwykle wietrzna Patagonia z cudem natury, jakim jest lodowiec Perito Mereno – to najważniejsze elementy mojej podróży po Argentynie.


***

Przeprawa promowa z Buenos Aires do urugwajskiego miasta Colonia de Sacramento była strzałem w dziesiątkę. Miasto, pełne kolonialnej zabudowy, starych samochodów, uroczych knajpek daje ukojenie po hałaśliwej stolicy Argentyny.


Styczeń 2009

Przy okazji pobytu w Muszynie odwiedziliśmy śliczne zabytkowe miasto słowackie Bardejov, z cudnym Rynkiem pełnym kolorowych kamieniczek, świątyniami różnych wyznań, knajpkami z wciąż tanimi mocnymi trunkami.


Listopad 2008

Tyle pysznego bigosu nigdy nie jadłam! Tym razem robiłam to „zawodowo”, bowiem zasiadłam w jury na Święcie Bigosu w Siedlisku Folkloru „Marzanna” w Niedrzwicy Kościelnej koło Lublina.


Październik 2008

Marakesz, Essaouira, Agadir to miejsca, które ponownie odwiedziłam w Maroku. Kozy pasące się na drzewach arganiowych wciąż wzbudzają we mnie zdziwienie.


Wrzesień 2008

Mrągowo ze swymi jeziorami i Western City Mrongoville dostarczyło nam wielu wspaniałych chwil podczas weekendowego wypadu. Udało nam się także zahaczyć o pełne wrześniowego uroku Mikołajki.


Sierpień 2008

Tykocin ze swym placem w centrum, synagogą, kościołami, małymi domkami to jedno z najbardziej urokliwych miasteczek Podlasia, podobnie jak Supraśl, w którym znajduje się miedzy innymi Muzeum ikon.


Lipiec 2008

Na Białorusi, mimo gorącego lata odwiedziłam Dziadka Mroza mieszkającego w Puszczy Białowieskiej. Zwiedziłam też między innymi Mińsk, Pińsk, Witebsk i wiele małych miejscowości, w których czas się zatrzymał.

***

Kilkudniowy wypad do Łańcuta, Krasiczyna, Przemyśla, Arłamowa przekonał mnie, jak piękne miejsca są w naszym kraju.


Czewriec 2008

Z Przemkiem, Malwinką i Mamą odwiedziliśmy Michała i Monikę w Katalonii. Znów z przyjemnością wędrowaliśmy ulicami Barcelony, spacerowaliśmy po murach obronnych Girony i podziwialiśmy morsko - górskie krajobrazy.


Maj 2008

Kolejna wizyta w Tajlandii utwierdza mnie w przekonaniu, że to jeden z najpiękniejszych krajów świata, idealny do wypoczynku. A Wielki Pałac w Bakngkoku nie ma sobie równych.

***

Laos zachwycił mnie przyroda, krajobrazami, architekturą i pogoda ducha mieszkańców.


Kwiecień 2008

Rejs po wietnamskiej zatoce Ha Long od dawna był moim marzeniem. Od hałasu metropolii Hanoi czy Ho Chi Minh z przyjemnością uciekliśmy do wiosek w Delcie Mekongu.

***

Odnaleziony w dżungli Angkor, miasto na jeziorze Tonle Sap i hałaśliwa stolica Phnom Penh to niektóre z miejsc, jakie zwiedziłam w Kambodży.


Luty 2008

W Bibliotece Publicznej w Końskich otworzyłam swoją wystawę fotograficzną z podróży po Indiach. Publiczność jak zwykle była niezawodna i wspaniała. Moje zdjęcia można oglądać na www.biblioteka.konskie.pl/galeria

***

Wreszcie widziałam Białowieżę bez śniegu. Wędrowałam po ścisłym rezerwacie Puszczy Białowieskiej, oglądałam żubry i z wielkim zainteresowaniem słuchałam przewodnika w Muzeum Przyrodniczo – Leśnym.


Listopad 2007

Hiszpania piękna jest cały rok, także jesienią. W słońcu, ale nie w upale fajnie zwiedza się Barcelonę, Gironę czy urocze miasteczka na Costa Brava.


Wrzesień 2007

Sarajewo, stolica Bośni i Hercegowiny jest świetnym miastem do zwiedzania na piechotę. Mnóstwo tu zaułków, wąskich uliczek, świątyń różnych wyznań. Niestety są też pozostałości wojny i… złodzieje!

***

Po raz pierwszy dotarłam do Albanii. Dzięki tej podróży przekonałam się, że wiele opowieści o tym, że to niezwykle zacofany kraj, nieprzygotowany do obsługi turystów, to mit. Spotkałam sympatycznych ludzi, ciekawe zabytki i piękne krajobrazy.


Maj 2007

Wreszcie ziściły się moje marzenia o podróży do Indii. Widziałam między innymi Tadż Mahal, polowałam z aparatem na zwierzęta w parku Sariska, poznałam przemiłych Hindusów.


Kwiecień 2007

Tydzień lenistwa w Turcji. Oprócz wygrzewania się na słońcu i w tureckiej łaźni zwiedziłam odległe o kilka kilometrów od hotelu w Tekirovie starożytne miasto Phaselis.


Marzec 2007

Wraz z aktorami Marianem Opanią i Robertem Rozmusem oraz kolegami ze stowarzyszenia „Globtroter” Zosią Suską i Michałem Fajbusiewiczem opowiadałam w telewizyjnym programie „Podróże z żartem” o RPA.


Styczeń 2007

Pod koniec stycznia byłam gościem telewizyjnego programu „Podróże z żartem” poświęconego Etiopii. Było to zupełnie nowe przeżycie. Emisja programu w TV 2 w marcu.


Listopad 2006

Z córką, Malwinką, odbyłyśmy rejs po wyspach Galapagos. Podglądałyśmy słonie morskie, legwany, żółwie i mnóstwo ptaków. Zwiedzałyśmy też kontynentalną część Ekwadoru.


Sierpień 2006

Lato upłynęło mi pod hasłem „Kraków”. Z mężem lub synem Filipem przemierzałam nie tylko ulice Krakowa, ale i jego fantastyczne okolice, takie jak Kalwaria Zebrzydowska, Krzeszowice, Czerna, Lanckorona, Bochnia, Nowy Wiślicz i wiele innych miejscowości. Był to fantastyczny powrót do miejsca, w którym studiowałam.


Lipiec 2006

Znalazłam się w gronie firm i osób nagrodzonych Markami Koneckimi. Otrzymałam statuetkę „Koła Wodnego” przyznawaną przez kapitułę powiatu koneckiego między innymi za wystawy fotograficzne, artykuły i inne przedsięwzięcia promujące ziemię konecką.


Czerwiec 2006

Po raz pierwszy byłam w Finlandii. Zwiedzałam dawną stolicę Turku i obecną – Helsinki. Jeździłam po archipelagu, odwiedziłam Krainę Muminków.


Kwiecień 2006

Odbyłam jedną z najciekawszych wypraw życia – do Etiopii. Odwiedzałam plemiona żyjące jak przed wiekami na południu kraju i wędrowałam śladami chrześcijaństwa.


Luty 2006

Odpoczywałam z córką w Egipcie. Cieszę się, że Malwinka mogła zobaczyć piramidy w Gizie.


Wrzesień 2005

Po raz kolejny odkrywałam uroki Turcji.


Czerwiec 2005

Ponownie zawitałam na Krym. Zwiedzałam pałace dawnych magnatów, wędrowałam po wzgórzach wyrastających wprost z morza, pływałam statkiem wokół Jałty, odwiedziłam krymskich Tatarów, szukałam miejsc opiewanych w sonetach Adama Mickiewicza.


Maj 2005

Singapur to super nowoczesne miasto ze szklanymi wieżowcami, szerokimi ulicami i nowoczesnymi sklepami. Na szczęście są tu także dzielnice kolonialne, chińskie, indyjskie i ogród botaniczny z tysiącami orchidei.

***

Niewiele jest miejsc tak dla nas egzotycznych jak indonezyjska wyspa Bali. Ceremonie religijne to codzienność, a nie spektakl dla turystów. A ilość świątyń jest wręcz porażająca. Po wycieczkach pośród pól ryżowych, wspinaczce na wulkan, spływie pontonem po rwącej rzece, podpatrywaniu pracy rzeźbiarzy cudownie jest poddać się zabiegom balijskich masażystek.


Kwiecień 2005

Egipt to znakomite miejsce do wypoczynku o każdej porze roku. Nurkowanie w Morzu Czerwonym pośród rafy koralowej i wielobarwnych ryb dostarcza niesamowitych wrażeń. Świetną zabawą są zakupy, podczas których targowanie się jest obowiązkowe.


Kwiecień 2005

Petra zwana Różowym Miastem zadziwia ogromem i kunsztem budowniczych. Pustynia Wadi Rum zachwyca wyrastającymi z piasku fantastycznymi formacjami skalnymi, wśród których berberyjska herbata przygotowywana na ognisku smakuje wyjątkowo. Jordania to także rzymskie zabytki, miejsca znane z Biblii, zamki – warownie, Morze Martwe z leczniczym błotem i mnóstwem innych miejsc wartych odwiedzenia.


Marzec 2005

Dwa miesiące po tsunami odwiedziłam Tajlandię. Wyspy Phuket, Phi Phi oraz wybrzeże Krabi podnosiły się już po katastrofie. W większości miejsc znowu było jak w raju. Niestety, na niektórych plażach, a szczególnie w hotelach położonych tuż nam Morzem Andamańskim przejście żywiołu było nadal widoczne.


Listopad 2004

Wreszcie spełniło się moje marzenie - odwiedziłam Brazylię! Widziałam prawdziwy cud natury - Wodospady Iguasu, opalałam się na słynnej plaży Copacabana i łowiłam piranie w Amazonce.


Sierpień 2004

W Maroko jestem po raz drugi. Znowu zafascynowała mnie plątanina uliczek w starym Fezie czy Marakeszu, bawiło targowanie się o choćby dwa dirhamy. Litrami piłam sok ze świeżych pomarańczy uciekając od gorących promieni sierpniowego słońca.


Czerwiec 2004

Wylegiwałam się na szerokich, piaszczystych plażach Bułgarii. Wędrowałam po ciasnych uliczkach Neseberu. Byłam też w innych miejscach, z których największe wrażenie wywarł na mnie kamienny las (skały jak ruiny sprzed milionów lat) koło Warny.


Maj 2004

Wraz z przyjaciółmi spędziłam weekend w Koźle, wiosce na skraju Puszczy Piskiej nad rzeką Pisą. Odwiedziliśmy skansen w Nowogrodzie, wędrowaliśmy po puszczy i pływaliśmy kajakami po Pisie. Pięknie!


Kwiecień 2004

Ponownie miałam okazję podróżowac po Turcji. I znowu przekonałam się, że to niezywkle atrakcyjny kraj. Zabytki starożytności, morze, góry, egzotyczne targowiska - wszystko w zasięgu ręki.


Marzec 2004

Gdy odwiedzałam Krynicę, kręcono tam film o Nikiforze - malarzu prymitywiście. Poszłam więc do jego muzeum, a podczas górskich wędrówek szukałam tego, co widziałam na rysunkach słynnego Łemka.


Luty 2004

Zima w Białowieży jest niesamowita. Można podpatrywać żubry brnąc po kolana w śniegu, można oglądać cerkwie i stare drewniane chaty. A jaką przyjemność sprawia kulig gorącą nalewką!


GRUDZIEŃ 2003

Nie ma lepszego miejsca na błogie leniuchowanie niż Barbados - niewielka karaibska wyspa. Można tam znaleźć nie tylko rajskie plaże ale także jaskinie, urocze kolorowe domki, plantacje trzciny cukrowej i wytwórnie jednego z najlepszych rumów na świecie.


PAŹDZIERNIK 2003

Sri Lanka jest jak wielki ogród botaniczny, w którym ukryte są ogromne i całkiem maleńkie posągi Buddy czy hiduskie świątynie. Na drogach można spotkać słonie, a na polach podpatrzeć, jak kobiety zbierają liście herbaty. Uroczy i malowniczy kraj.


WRZESIEŃ 2003

Znów odwiedziłam Ukrainę. Wędrowałam po łagodnych stokach jesiennych gór, błąkałam się po uroczych, pełnych tajemnic i legend Skałach Dowbusza, a na koniec leczyłam się znaną w całej Europie wodą mineralną "naftusia" w jednym z sanatoriów w Truskawcu.


CZERWIEC 2003

Wybrałam się na kawę do Wiednia. Oprócz kawiarni zwiedziłam przepiękne stare miasto, piłam młode wino w Lasku Wiedeńskim, szalałam na w parku rozrywki na Praterze.


MAJ 2003

Krajobrazy Krymu są nie do opisania. To trzeba zobaczyć. Półwysep to znakomite miejsce dla tych, którzy lubią wędrówki i aktywny wypoczynek.


KWIECIEŃ 2003

Ponownie odwiedziłam Egipt. Zboczyłam z utartych szlaków i trafiłam do oaz na Pustyni Zachodniej, pod granicą z Libią.


MARZEC 2003

Aloha! Takie powitanie usłyszałam na Hawajach, wyspach, na których wszystko załatwia się z uśmiechem na twarzy. Piękne krajobrazy, plaże, bujna roślinność i gorąca czerwona lawa wypływająca z wulkanicznych skał na zawsze zostaną w mojej pamięci.

***

Po raz pierwszy znalazłam się w Stanach Zjednoczonych. Pierwszym miastem, jakie zwiedziłam, było Los Angeles. Spacerowałam po Alei Gwiazd, przymierzałam swe dłonie do odcisków rąk mego ulubieńca - Harrisona Forda. San Francisco jest niesamowite. Jeździłam starym, drewnianym tramwajem po ulicach, które prawie pionowo pną się do góry. Widziałam słynne więzienie Alcatras i most Golden Gate.


LISTOPAD 2002

Lwów zauroczył mnie mnóstwem wspaniałych zabytków. Cudowne budowle sakralne, kamienice o przepieknych fasadach namawiają sentymentalnych podróży w przeszłość.


PAŹDZIERNIK 2002

Syria to kraj muzułmański, choć w wielu miejscach można znaleźć kościoły chrześcijańskie. Są tutaj jeszcze miejscowości, gdzie używa się języka aramejskiego - języka Jezusa Chrystusa. Syria była kiedyś częścią imperium rzymskiego, czego ślady można oglądać w wielu miejscach kraju. O gościnności mieszkańców mogłam przekonać się podczas dwutygodniowego pobytu.


SIERPIEŃ 2002

Wspólnie z rodziną wypoczywałam w Tunezji. Oprócz kąpieli wodnych i słonecznych, zajrzeliśmy do miejsc akcji "Gwiezdnych wojen" oraz odbyliśmy pustynną wyprawę.


MAJ 2002

Białe domy, kościoły z niebieskimi kopułami, skaliste wybrzeże i czerwień kwiatów to Santorini. Foldery i pocztówki nie kłamią - wyspa jest naprawdę urocza!

***

Maleńkie plaże, krystalicznie czysta woda, góry schodzące wprost do morza, urocze miasteczka pełne tawern to największe atuty Krety. Nie wolno zapomnieć o Knossos - kolebce kultury minojskiej.


KWIECIEŃ 2002

Rosja to niezwykle ciekawy kraj. Przepych pałaców i cerkwi kontrastuje z biednymi domami wiosek i komunistycznymi pomnikami.

***

Pięknie odnowiona starówka Rygi odwiedzana jest przez turystów z całego świata. Przyciągają ich na Łotwę także piękne, szerokie, piaszczyste plaże.

***

Gdy wjeżdża się do Estonii ma się wrażenie, że to Skandynawia. Tallin z czerwonymi dachmi kamienic i wieżami kościołów najlepiej oglądać ze wzgórza.


MARZEC 2002

Tuż za naszą granicą, po czeskiej stronie, można oglądać bajeczne skalne labirynty i urocze miasteczka z zamkami, rynkami i knajpkami, w których niepodzielnie królują knedliczki.


LISTOPAD 2001

Republika Dominikańska to cudowne miejsce o wspaniałym klimacie. Można tam zaznać rozkoszy wakacyjnych przygód i to nie tylko na rajskich plażach, ale także podczas górskich wycieczek, zwiedzania parków narodowych i uroczych miasteczek.


PAŹDZIERNIK 2001

Litwa to miasta pełne zabytków, bujna przyroda i pamiątki, także po wielkich Polakach. Jak to dobrze, że znów można odwiedzać przepiękne kościoły, w których jeszcze niedawno były kina, magazyny zbożowe i sale gimnastyczne.


WRZESIEŃ 2001

Na początku września spotkało mnie ogromne wyróżnienie. Otrzymałam, przyznawany w tym roku po raz pierwszy, tytuł "Konecczanina Roku". Burmistrz Końskich Henryk Popik wręczył mi piękną statuetkę.


LIPIEC 2001

Seszele to znakomite miejsce do leniuchowania przez cały rok. Szkoda, że rozkoszowanie się ich pięknem dostępne jest jedynie dla bogatych turystów.


CZERWIEC 2001

Podczas mojej drugiej wizyty w RPA poznałam wielu ciekawych ludzi: zuluskich tancerzy, szamanki, strażników z rezerwatów zwierząt. Każdy z nich, niezależnie od koloru skóry, zdawał sobie sprawę z tego, że mieszka w pięknym, bogatym w skarby przyrody kraju.


MAJ 2001

Cypr - Wyspa Afrodyty to nie tylko znakomite miejsce do wypoczynku. Można tam odnaleźć ślady starożytnych kultur i nowoczesność z doskonałymi autostradami. Znakomita kuchnia, z typowym "meze", czyli "wszystkiego po trochu" oraz pysznymi winami zaspokoi także gusty smakoszy.


KWIECIEŃ 2001

Chorwacja to kraj, w którym co krok napotyka się cudowne krajobrazy. Góry i krystalicznie czyste morze, kwietne łąki i skały i przedziwnych kształtach. A do tego miasta wyjęte jakby wprost ze średniowiecza. No i cud natury - Jeziora Plitwickie. Naprawdę warto tam pojechać!


MARZEC 2001

Korsyka - wyspa Napoleona - mnie zawsze będzie się kojarzyć z przepięknymi krajobrazami, górami schodzącymi wprost do morza, czerwonymi dachami domów i...szalonymi górskimi serpentynami.


LUTY 2001

Zabytki jednej z najstarszych kultur świata - świątynie i piramidy, grobowce i posągi. Kontrast bujnej roślinności nad Nilem i żółtych piasków pustyni. Gwarne souki i kawiarnie, w których mężczyźni palą szisze. No i bajeczne rafy koralowe w Morzu Czerwonym. Od razu po powrocie z Egiptu postanowiłam, że muszę tam wrócić.


STYCZEŃ 2001

Izrael to kraj pełen mistycyzmu. Wędruje się tu drogami, którymi przed wiekami chadzał Chrystus. Ale to także kraj bezkresnych pustyń i najniżej położonego Morza Martwego. Ortodoksyjnych wyznawców judaizmu i Arabek z zakrytymi twarzami.


LISTOPAD 2000

Na jesienne szarugi dobrze wpływa wspaniały klimat Wysp Kanaryjskich. Odwiedziwszy Gran Canarię nasyciłam się słońcem, a jednocześnie zwiedziłam interesujace zakątki wulkanicznego "raju".


WRZESIEŃ 2000

Kuba zafascynowała mnie i przygnębiła. Kąpałam się w cudownej wodzie Morza Karaibskiego, opalałam się na szerokich białych plażach, ale widziałam też rozpadające się, kiedyś pewnie najpiękniejsze miasto obu Ameryk - Hawanę. Pośród fantastycznej architektury, dziś kompletnie zaniedbanej, jeżdżą samochody pozostawione przez bogatych w końcu lat 50.


SIERPIEŃ 2000

Wakacje spędziłam w Polsce. Ale i u nas są piękne miejsca, do których zawsze chętnie powracam. Jednym z nich jest Beskid Sądecki. Wspaniałe widoki i kryształowo czyste powietrze pozwalają na doskonały relaks.

***

Obserwowałam także konkurs "Miss Mokrego Podkoszulka" odbywający się corocznie na początku sierpnia w Sielpi koło Końskich. Atrakcji nie brakowało.


CZERWIEC 2000

Polowałam na grubego zwierza w Kenii. Udało mi się zobaczyć "wielką piątkę" i to całkiem z bliska. Poznałam też życie Masajów, Luo, Samburu i innych czarnoskórych plemion. Chciałabym wrócić tam jeszcze...


MAJ 2000

O Meksyku marzyłam od lat. W maju moje marzenie się spełniło. Odpoczywałam na cudownych plażach Cancun i zwiedzałam dawne miasta Majów na Półwyspie Jukatan. Najbardziej podobało mi się w Chichen Itza i Tulum.

***

Wreszcie udało mi się dotrzeć do Turcji. Nie sądziłam, że to tak ciekawy i różnorodny kraj z doskonałą bazą hotelową. A starożytnych zabytków mają chyba więcej niż we Włoszech i Grecji! No i baśniowa kraina Kapadocja - prawdziwy cud natury!


KWIECIEŃ 2000

Wyprawa do Grecji. Niektórzy mówią, że Akropol to kupa gruzów. Mnie "boskie wzgórze" naprawdę zachwyciło! Podobała mi się też najbardziej zielona z wszystkich greckich wysp - Korfu, mimo tego, że padał deszcz. Mam nadzieję, że uda mi się jeszcze kiedyś pojechać na inne wyspy, np. na Kretę.


MARZEC 2000

Zwiedziłam górskie oazy w Tunezji. Podczas podróży poznałam Michała Urbaniaka.


LUTY 2000

Pod koniec lutego otrzymałam nagrodę Stowarzyszenia Dziennikarzy Podróżników "Globtroter" za najlepsze publikacje o tematyce turystycznej w roku 1999. Nagrodę wręczył mi, nasz prezes, Lechosław Bawarski , a gratulacje otrzymałam miedzy innymi od mojego ulubieńca - Zygmunta Broniarka.
Impreza odbyła się w Warszawie w hotelu Sheraton.


STYCZEŃ 2000

Nawiązałam współpracę z regionalnym radiem "TAK"emitującym swe programy z Kielc. Wszystkich podróżników przebywających w okolicach stolicy województwa świętokrzyskiego zapraszam do wysłuchania moich relacji.